Perspektywa rekrutera

Strata pracy

Zmieniamy pracę z różnych powodów.

Czasem podejmujemy decyzję i odchodzimy sami, a niektórzy z nas zostają z pracy zwolnieni. Dla jednych fakt bycia zwolnionym nie jest niczym istotnym w ich życiu. Wydarzyło się i temat zamknięty. Dla innych to, że zostali zwolnieni było trudne i  szukają różnych słów, by o tym opowiedzieć. Zwykle opisują tę sytuację jako decyzję pracodawcy, na którą nie mieli wpływu albo porozumienie obu stron. Nieliczni kandydaci mówią wprost, że nie dogadywali się z szefem lub zespołem i to nie było dla nich odpowiednie miejsce, więc dobrze się stało, że ktoś podjął tę decyzję za nich.

Na pytania o powody zmiany pracy ludzie ludzie mówią szczerze, stosują uniki, a czasem celowo mówią nieprawdę o powodach odejścia. Dla mnie poznanie przyczyn, z powodu których ktoś odszedł z pracy lub został zwolniony jest ważne, żeby zrozumieć sposób działania tej osoby, to jak sobie radzi w sytuacjach, które nie układają się po jej myśli i jakie wyciąga z tego wnioski. Wiem, że w tej kwestii warto być szczerym. Bo nie jest tak, że dziś będąc zwolnionym w jednym miejscu pracy nie dostaniesz za chwilę nowej pracy w innym.

Wiele lat temu, kiedy byłam początkującym rekruterem, moje stanowisko zostało zredukowane. Trwał światowy kryzys, który zmiótł w pierwszej kolejności usługi świadczone przez agencje rekrutacyjne i z dnia na dzień po prostu przestałam być potrzebna. Nie byłam też tak dobra, żeby mnie zatrzymać. Pamiętam strach, jaki czułam w momencie otrzymania wypowiedzenia, a potem gorączkowe liczenie, na jak długo miesięczna odprawa pozwoli mi utrzymać się w Warszawie. Rzuciłam się w wir poszukiwania pracy, ale rekruterzy nie byli potrzebni: firmy mroziły rekrutacje i cięły etaty w działach HR. Po kilku dniach przeglądania ofert pracy zrozumiałam, że żeby zostać w Warszawie muszę zacząć robić coś innego, bo szanse na pracę w roli rekrutera mam niewielkie.

Odpowiadałam na wszystkie oferty, w których mogłam pracować od ręki. Trafiałam na różne rozmowy i w efekcie jednej z nich zaczęłam pracę w marketingu firmy obsługującej centrum handlowe. O marketingu wiedziałam tyle, ile opowiadali mi rekrutowani wcześniej marketingowcy, ale to wystarczyło, bo ani ja ani mój potencjalny pracodawca nie mieliśmy wygórowanych oczekiwań. Pomogły mi za to znajomość wielu branż, umiejętności nawiązywania kontaktów i odwaga do spróbowania czegoś, na czym się nie znałam. Pracowałam w tej roli ponad rok i kiedy dostałam szansę powrotu do samodzielnej roli rekrutera, skorzystałam z niej. A dziś wiem, że tamto zwolnienie z pracy było dla mnie najlepszą rzeczą, jaka mogła mi się przydarzyć. Przekonałam się, że potrafię zdobyć pracę, która da mi względną stabilizację. Nauczyłam się czegoś nowego i odkryłam, że sprawia mi to satysfakcję. Zrozumiałam, że jestem skuteczna w tym co robię i mogę się za to utrzymać. Nie wiem, jaką ścieżką potoczyłaby się moja droga zawodowa, gdyby nie ta sytuacja.

Dziś, w kolejnym kryzysie na rynku pracy, moje doświadczenie staje się udziałem wielu ludzi. Wczoraj znalazłam na LinkedIn wpis Patricka Pawelczaka, który udokumentował swoje trzy stroje pracownicze z roku 2020. Na pierwszym zdjęciu nosi mundur pilota linii lotniczej, na drugim dostarcza przesyłki światowego giganta e-commerce, na trzecim ma roboczy strój i buty, wykonując prace remontowe (zobacz wpis tutaj: http://bit.ly/3ox1HoR). Jego wpis zdobył ponad 10 milionów wyświetleń, w komentarzach ludzie z całego świata dziękują mu za inspirację, gratulują mu odwagi i są pod wrażeniem jego gotowości do radzenia sobie ze stratą pracy. 

Co w jego działaniu było wyjątkowego? On szybko zrozumiał, że jako pilot linii lotniczych za dużo w pandemii nie polata. Pracę dostarczyciela przesyłek wziął na część etatu, żeby móc zapewnić byt swojej rodzinie. Żartuje, że zmienił 'pilota' na 'paleta', jak Katalończycy nazywają pracę w budowlance. Daje mu to komfort przeżycia tych miesięcy, które musi przetrwać, by znów pracować w wyuczonym zawodzie. 

Pod jego wpisem znajdziesz mnóstwo historii ludzi z całego świata, którzy kiedyś lub całkiem niedawno przeżyli to, co on. Zachęcam, poczytaj choć kilka. Pomagają zmienić perspektywę. Znaleźć nową drogę. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *